środa, 16 sierpnia 2017

Magiczny specyfik od Azjatów na wągry! WOW!🙈

Witajcie perełki! 💎 

Czekaliście na nowy post? Nie przedłużam, zaczynamy. A wracając do tytułu, czemu akurat 'miszmasz'? Znajdziecie tu, w tym poście między innymi nowości kosmetyczne, ale też biżuterie z różnorodnymi charmsami/zawieszkami oraz coś, w czym przechowacie swoje drobiazgi.

1. Czy też macie podobny problem pochować swoje kosmetyki jak ja? Zatem mam dla Was świetnie rozwiązanie. Pojemna kosmetyczka z niezwykle modnym holograficznym wzorem. Nada się również świetnie jako piórnik w tegorocznym roku szkolnym. Zakupiłam ją na stronie Rosegal. Przyznam, że jest to jedyny azjatycki sklep, w którym ostatnimi czasy wyszukuje prawdziwe perełki. Jeśli chcecie ją nabyć, zapłacicie jedyne 7.13$. Po więcej informacji kliknij tutaj. Przypominam, że dostępne są również inne wzory. Dla fanów pupili też znajdzie się coś miłego.

EDIT! Niestety produkt został zapakowany w drugą przesyłkę i zapewne dojdzie do mnie za parę dni. Na pewno zaktualizuje wpis i wzbogacę go o kolejne zdjęcia! 😓

2. & 3. Pomadkowy miszmasz! Dwa wyśmienite zestawy po dwanaście sztuk. Po pierwszy kilknij tu, aktualnie jest w cenie 3 dolary i 88 centówKolejny znajdziesz, wchodząc tu, w cenie odrobinę wyższej, 9,45$. Pierwsze mini, natomiast drugie pełno wymiarowe produkty. Dajcie koniecznie znać co sądzicie!
😍  Swatch (przegląd) kosmetyków poniżej.  😍
[Mini zestaw pomadek]

[Pełnowymiarowe produkty]
4. Dla odmiany teraz zrecenzuję dwie bransoletki. Charmsami/zawieszkami przypominają te z Pandory. Jedną już mam, srebrną od firmy Soufeel. Niestety w tym przypadku kolor zawieszek wybierany jest losowo, zatem na wybór nie miałam żadnego wpływu. Znajdziesz je, klikając tutaj. Koszt jednej to 3.67$. W moim przypadku w przesyłce znalazłam dwie.

5. & 6. Pędzli mam już sporo w swojej kolekcji, jednak gąbeczek ciągle za mało. Bardzo szybko się niszczą, rozrywają, przy czym systematycznie niemyte zbierają pełno bakterii. Zamówiłam dwie dla siebie i mamy. Sztuka kosztowała jeden dolar, dwadzieścia. Jeśli Tobie też zabrakło lub chcesz sprawić sobie nowy — kliknij tutaj. Fluid nakłada się idealnie i odchodzi od gąbki. 

WAŻNA IINFORMACJA! Gąbeczki do makijażu również zostały wysłane w inne przesyłce. 

Dostałam również kolejny pędzel à la 'syrenka'. Tym razem jest to przepiękny czarny matowy. Cena to 3.21$, kliknij tu.
7. Na spróbowanie zamówiłam również pewien 'specyfik'. Koszt niewysoki; 2,73$. Znajdziesz, klikając tutaj. Ma za zadanie rozszerzyć pory, usunąć zaczerwienienie naszej skóry, zamaskować trądzik lub drobne krostki. Ma również działanie przeciwzapalne. Zalecane dla osób, które spędzają dużo czasu przed komputerami/monitorami, ale też dla osób starszych. Należy tylko pamiętać, że nie wolno go używać na wszelkie rany.

8. Na zakończenie jeszcze dwie kredki do brwi. Jedna jaśniejsza, druga ma ciemniejszy odcień. Zamówiłam dwie, ponieważ nie byłam pewna, jaki odcień będzie pasował mi najbardziej do buźki.  Numer jeden kosztuje 1.21$kliknij tutaj. Numer dwa za 2.10$, po więcej kliknij tu. Zdecydowanie wygrywa ciemniejszy!

9. Przypomniałam sobie, że na recenzję czeka też paleta róży z tej samej przesyłki. Gapa! 😌 Jest to mix dziesięciu kolorów, które na pewno przypasują każdej karnacji. Odcienie nieznacznie odbiegają od pokazanych na stronie, lecz mimo wszystko jestem zadowolona i z pewnością będę testować! Na stronie kosztuje 5 dolarów i 51 centów. Chcesz kupić? Kliknij tutaj.

Do zobacznia kochani w następym wpisie. 💕
Trzymajcie się.

wtorek, 8 sierpnia 2017

Chińskie kosmetyki mnie uczuliły?! 😡

Hej kochani! 💕
Przychodzę do Was z kolejnym postem kosmetycznym. Na dniach przyszła do mnie ogromna paczka i trzeba ją zrecenzować. Uwielbiam testować nowe kosmetyki, a wszelakie pędzle do makijażu to moja nowa miłość, o czym przekonacie się w tym wpisie. Jeżeli jesteś zainteresowana przeczytaniem poprzednich wpisów kosmetycznych, zapraszam tu albo tu.

1. Dzisiejszy post zacznę od pokazania Wam pędzelków. W zestawie znalazło się dziesięć pędzli z motywem marble; marmuru. Niezwykle modnym, ostatnimi czasy wzorem. Podobne można znaleźć w Primarku, jeśli macie do niego aktualnie dostęp. W swojej kosmetyczce posiadam już jedne, podobne, czarne, ale postanowiłam sprawić sobie kolejne. Zapłaciłam za nie 6,36 dolara. Aktualnie są przecenione aż o 50%. Miękkie, delikatne włosie nie wypada. Spisują się na pięć z plusem. Recenzję podobnych pędzli znajdziesz, klikając tu lub tu. Te pokazane w poście możesz kupić tutaj.

2. W paczce znalazłam również dwa wodoodporne błyszczyki. Komplet kosztuje 2 dolary i 57 centów. Kolorki to delikatna, subtelna czerwień oraz bezbarwna z połyskiem. Kupisz je w zestawie klikając tutaj.

3. Kolejną rzeczą, którą bardzo chciałam wypróbować będą cienie do nakładania w postaci kredki, mazaku, pomady etc. Zobaczyłam je na stronie i od razu musiałam kupić, żeby dla Was przetestować. Całkiem ciekawa alternatywa dla zwykłego nakładania pędzelkiem. Jest to zestaw sześciu kolorów. Między innymi czarny, brąz, zieleń, fiolet, granat. Za sześć sztuk, czyli tyle, ile liczy komplet wszystkich kolorów, zapłacimy 3 dolary i 91 centów. Uważam, że cena całkiem w porządku. Jeśli chcesz je kupić, musisz kliknąć tutaj. Przyszły zapakowane estetycznie w opakowaniu bez żadnych uszczerbków. Można śmiało używać bez żadnych obaw.

4. Paletka 12 kolorów. Kolory piękne nude, kilka róży, czerwień. Obłędne! Cena to niecałe 5 dolarów. Znajdziesz ją, klikając w ten link.

5. Od firmy otrzymałam również 'pudełko niespodzianka'. Zawiera 6 elementów. Pierwsze skrzypce gra paletka cieni, następnie czarny tusz do rzęs, brązowa kredka do brwi ze specjalnym pędzelkiem do wyczesywania, również czarny eyeliner, pomadę do ust w kredce oraz puder. Wszystkie kosmetyki pochodzą od jednej firmy, a mianowicie 'FOCALLURE'. Przeglądając swoją kosmetyczkę, znalazłam już coś od tej firmy. A co? Czy był to jakiś bubel? Kliknij tutaj i przeczytaj artykuł. Za cały zestaw trzeba zapłacić troszkę sporo, bo aż 18,52 dolara. Cena, co prawda do niskich nie należy, ale należy zwrócić uwagę, że przed obniżką pudełko kosmetyków było 13 $ droższe. Zestaw znajdziesz tutaj.

6. Na zakończenie postu mam jeszcze przygotowaną recenzje kompletu czterech różnych rozświetlaczy. Komplet za 7,49$. Mają przyjemną konsystencję, gładko suną pod palcami i pędzlem. Najmocniejszy efekt można uzyskać, aplikując go palcem bądź gąbeczką. Przy aplikacji pędzlem intensywność koloru można stopniować i nadać mu więcej naturalności rozcierając go. Jednym słowem sprawdzają się świetnie. Dają efekt mokrego policzka. Nie osypują się, wystarczy naprawdę nie wiele nałożyć na pędzelek i już mamy taflę połysku na policzku. Często mieszam je razem, ciemnego brązu używam jako cienia do powiek. Warto również zauważyć, że są w solidnym opakowaniu. Kupisz je klikając tutaj.

Papa kochani. 👄

Do zobaczenia w następnym wpisie.